sobota, 6 kwietnia 2013



Gdyby łzy odchudzały, byłabym anorektyczką.

Dzisiaj wspaniały dzień! Pomimo , że jest sobota , a ja musiałam iść do szkoły. W szkole szybko zleciało więc jest naprawdę dobrze ;) Po szkole przyszła do mnie Martyna. Posiedziałyśmy trochę i poszłyśmy na zdjęcia , które Wam pokaże na końcu postu. Ojej nawet sobie nie wyobrażacie jaką przygodę przeżyłyśmy. A więc na przeciwko mojego domu jest taki jakby "park" za , którym jest opuszczony budynek. Ogólnie śmieszna historia wiąże się z pokonaniem muru , który dzielił park z tym budynkiem , ale dałyśmy rade i przeskoczyłyśmy :D No i weszłyśmy do tego budynku i okazało się , że pilnuje tego ochroniaż . Nie wiedziałyśmy co mamy zrobić , bo nie mogłyśmy wyjść , ponieważ zobaczył by nas. Przeskoczyłyśmy okno i jakoś udało nam się uciec. Ale był jeszcze jeden problem ,bo musiałyśmy jeszcze jakoś ten mur przeskoczyć , a on był mega wysoki. Wdrapałyśmy się i siedziałyśmy na tym murku chyba z 10 min XD Zeszłyśmy na szczęście. No okej potem zjadłyśmy i teraz siedzimy i oglądamy X - factor :D 



Tutaj macie zdj Martyny ; ))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz