czasem biorąc do ręki noż miałam ochotę wbić go sobie prosto w serce, by nic więcej już nie czuć. gdy miałam w ręce strzykawkę nie jeden raz pomyślałam o złotym strzale. stojąc na krawędzi - miałam ochotę skoczyć. tak często chciałam się poddać, a mimo to - nadal tu jestem.
Ciekawy dzień , ciekawy. Rozmowa z pania psycholog. Mhmmm.. "lepiej" być nie może. Ale sprawa już wyjaśniona. Ciekawa konwersacja z panią od niemieckigo. To przez nią mama o godzinie 21 bierze mi laptopa, ponieważ pani stwierdziła , że na lekcjach leże na ławce , śpie i jestem nie wyspana ! ; o No okay leże , ale skąd ten wymysł , że śpie ?! Dzisiaj nie wytrzymałam i pani od niemieckiego wygarnęłam co mi leży na wątrobie ;d To chyba nie był najlepszy pomysł , ale co tam. Ze mną się tak nie pogrywa XD ! Jak przyszłam do domu to zjadłam obiad , poszłam z mamą do meblowego i do biedronki . Przyszłam i luz ;d Miałam trochę czasu więc ogarnęłam kilka zdjęć specjalnie dla Was ;) :* Jutro kartkówka z polskiego , ale nie ucze się , bo nawet nie wiem z czego. Żadna nowość. Jutro ciekawy dzień się zapowiada , bo Martyna u mnie nocuje. Znalazłam fajne miejsce do zdjęć więc może ogarnie się jakąś "sesyjke" . I to właśnie lubie ♥ Lece , a wy łapcie kilka świeżutkich zdjęć ;)
Czeka mnie jeszcze dzisiaj godzinny audiobook "Balladyna" ;ccc ! Ale lepsze to niz czytanie :*




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz